W kategorii "wiosenne potrawy 2012" zdecydowanie wygrywa.... chłodnik
litewski! Idealnie kwaśny, buraczany, chłodny, wiosenny i perwersyjnie
różowy. Chłodnik został upitraszony w największym garze, jaki miałam a mimo to
nie przetrwał dwóch dni. Tworzyło go łącznie 5 osób w mojej małej
blokowej kuchni a ślady z buraków z dłoni schodziły około tydzień. Było
warto. Na dowód zdjęcia:
